Boooorze (to nie błąd ortograficzny tylko celowy zabieg, żeby ktoś nie pomyślał, że jestem poganką – mówię sobie do boru), dziś jest ten dzień… Dziś jest ten straszny, okrutny, sądny dzień, kiedy zamyka się mój wspaniały, niczym niezmącony okres szczęśliwości… Kiedy przekraczam próg beztroskiego dojrzewania i szklanka zaczyna być w połowie pusta… Kiedy siwy włos w mojej grzywce zaczyna sprawiać, że ludzie patrzą na mnie z respektem ale i (już) politowaniem… Patrzcie, jak się postarzała, nic tylko umierać…Już niedługo zgorzknieję, zacznę nosić długie spódnice i farbować wyblakłe włosy, a wkrótce później opadnę w bezkresne czeluści Hadesu zapomniana przez życie już za życia… Jakie to okropne kończyć szesnaście lat !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A tak poza tym to dzionek był naprawdę zarombisty :))) Przede wszystkim nie musiałam wcale wcześnie wstać mimo że pojawiłam się w końcu w szkole (nieźle że trafiłam bo już w sumie zapomniałam jak wygląda :P). A to dlatego, że moja kochana klasa z frekwencją około 50% w porywach do 51 zgłosiła się na konkurs matematyczny (baranki matematyczne moje słodkie :)), a boski Gralu postanowił zwolnić resztę (w tym i mnie) z pierwszych trzech lekcji. I tak się spóźniłam… No bo qna jak zwykle 12 odjechało mi sprzed nosa a jak postanowiłam zaczekać na następne to usłyszałam od konduktora że nie przyjedzie. I kropka. Komunikat od despotycznego władcy do swoich maluczkich poddanych, bez komentarza i dyskusji. Chociaż nie, z tym komentarzem to nieprawda. Facet powiedział mi jeszcze że pracuje już 30 lat w MPK i jeśli chodzi o transport to poleca konia. Najszybszy.
I parę osób pamiętało o starszej koleżance, i życzonka złożyli, i buzi dali, i po pleckach poklepali... A przede wszystkim przynieśli PREZENTY !!! :> Ale żeby nie było że jestem taka materialistyczna to powiem, że najfajniejszy prezent to manie z głowy tej olimpiady z ang. We wtorek sobie jeszcze poszłam zdawać ustny zupełnie na luzie i teraz już tylko czekam na wyniki. A w międzyczasie wielka urodzinowa buźka dla wszystkich (ze szczególnym uwzględnieniem moich PP - Przekochanych Przyjaciół :D) i szpadam nadrabiać zaległości... :*

2 Comments:
Jeszcze raz wszystkiego naj! Mam nadzieję,ze się zaliczam do przekochanych przyjaciół :D Buziaki :*
femaledomination victoria transsexual
torture hardcore punk
comix transvestite clothing
bbw increase breast
webcams gay personals
uniforms zack's sensitive pink nipples
lycra free teen cum shot pics
masturbation head over feet lyrics
cumswallowing indian actress porn
large freaky nipples
Prześlij komentarz
<< Home