piątek, czerwca 17, 2005

A dziś kolejna realizacja pod kryptonimem "Z harcerskiego plecaka". To już trzeci program, który kręcimy z Kasią do naszych prób na stopnie rozmaite ! Okupiony ciągłym użeraniem się z p. Florczakiem (pseudo "szef" :P), który najchętniej zrobiłby półgodzinny program z dwudziestu minut materiału, najlepiej bez wychodzenia ze studio. Choć dzisiaj stanęło przede mną jeszcze poważniejsze wyzwanie: wytłumaczenie operatorowi Łukaszowi, że musztra nie ma na celu wyprania mózgu harcerzy, a drużynowi nie biorą kasy za to, co robią. Na moje pytanie, dlaczego właściwie to jego Florczak wyznaczył do kręcenia programu, odparł z tym swoim szerokim uśmiechem: "Bo ja też byłem kiedyś harcerzem" Lol :D