piątek, czerwca 25, 2004

Ludzie, za dwie godziny wyjeżdżam do Amsterdamu, a jutro o tej porze zobaczę już kochanego Zawiszę!! Nie mam teraz czasu ani nerwów, żeby napisać więcej, zbyt jestem podekscytowana... Już nawet nie myślę jako świeżo upieczona absolwentka o rozstaniu ze swoją klasą i szkołą... O tym wszystkim kiedy indziej. A Adam - jest genialny! - wytrzasnął skądś kartki z rodzajami osprzętu żaglowego, ożaglowaniem i takielunkiem barku i czymś jeszcze po angielsku! Dostałam je we wtorek - będą jak znalazł na żeglowanie po Tamizie... Ojej, życzcie mi stopy wody pod kilem i pomyślnych wiatrów! Uciekam!