piątek, maja 14, 2004

Wprost wspaniały. Pierwsze, co mi się nasuwa, to wizyta w Albatrosie, która przesądziła ostatecznie spekulacje co do domniemanego pobytu obywatelek Anny S., Barbary B. i Anny F. na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich w okresie 11 - 25.07. br. Jesss!!! Gadaliśmy troszkie jeszcze z tym gościem o PRAWDZIWEJ ŻEGLUDZE - tej morskiej i było bardzo sympatycznie. Cieszę się, że będzie na naszym turnusie, tylko dotąd nie wiem, czy mam do niego mówić Przemek czy psze pana. Ale to jest do uzgodnienia...
Właśnie wyczytałam na blogu koleżanki A.S., że w środę nie będzie meteo, tylko przepisy vol. 1. Nuda... Ale muszę przyznać, że z tego najmniej pamiętam, więc chyba mi się przyda. Nie ma tego złego...
Dziś kręciłam z Łukaszem Święto Łodzi na Piotrkowskiej i robiłam wywiad z Kropkiem. Ten facet na żywo wygląda jeszcze bardziej idiotycznie niż w TV. Na szczęście trafiłam też na prezesa i v-ce Fundacji Ulicy Piotrkowskiej, panowie odpowiednio Marek Janiak i Włodzimierz Adamiak, świetnie mi się rozmawiało zwłaszcza z tym drugim. Ma ogromną wiedzę o Piotrkowskiej i opowiada o niej ciekawie, a co najważniejsze - długo. Będzie więcej materiału ;) Jutro mają kręcić program o ściance w Unionteksie. Ciekawe, jak tam trafią... :>
Świetna sprawa ta TV. Człowiek opd razu się czuje taki podbudowany, że coś ciekawego w życiu robi... Jedno, czego się najbardziej boję, to marnowanie danego mi czasu. Jest go naprawdę mało, zdecydowanie zbyt mało, żeby go tracić na bzdury... Nie znamy dnia ani godziny. W środę wieczorem znajomy rodziców z pracy miał wypadek na motocyklu koło Ozorkowa. Pokazywał przyjaciołom, ile wyciąga jego maszyna. Zginął na miejscu. To był jego drugi wypadek. Jego syn zdaje właśnie maturę.
Temat - rzeka. Co najmniej na esej. Chciałabym pisac jak Herbert. Podobała mi się jego "Delta" - taka nastrojowa, plastyczna, i mój ulubiony cytat, ale nie zamieszczę go dzisiaj, bo go dokładnie nie pamiętam, a w ten sposób to nie ma sensu.
Kończę, bo chce mi się spać. Dobrze sobie popedałować trochę wieczorem, człowiek rozładowuje resztki napięcia z dnia i lepiej mu się śpi. Dobranoc.