niedziela, maja 30, 2004

O matko, ale mam humorek. Jak dawno nie miałam. Wszyscy do mnie piszą, gadam z ludźmi, od których dawno chciałam coś usłyszeć, między innymi z Ziemkiem. He, he, troszkie się "wkurzył" jak usłyszał że nie jadę na żagle z Różą i powiedział, że odpali mi ze swojej prowizji, jak kogoś namówię ;) Chyba zacznę się starać ;))
I nie mam za dużo roboty... Tylko jutro egzamin do bierzmowania... Ale jestem tak happy że nawet nie mam siły się wściekać na Haładaja. Chyba po prostu naładowały mi się baterie w ciepełku! Jestem ciepłokrwista i ciepłolubna, a dziś było 20 parę stopni... Ja się wtedy czuję jak rybka w wodzie!
Byłam króciutko na festiwalu modelarstwa, się od razu pochwalę: moja macierzysta TV, RetSat, jest wśród patronów medialnych! Widziałam tam prawdziwe cacko: fregata, taka gdzieś niecały metr na niecały metr, na oko jakiś szesnasty wiek. Wszystkie pierdoły: bloczki, związy wantowe, for- i achterluki, klamki, po prostu wszystko na miejscu. Byłam pod wrażeniem... A na innym stoisku gość chciał mi wmówić, że Teliga pływał na Polonezie, ale sobie nie dałam. '67 - 69, Leonid Teliga na Optym. Tego nie można nie wiedzieć :)
I u mamy też lepiej. Może wreszcie mówić, bo zaaplikowali jej zastrzyk na zmniejszenie obrzęku. Ale trafiła najgorzej jak się dao: w weekend nie było lekarzy, a jutro odrabiają dyżury z 1. maja. I w ten sposób nie wie nawet, czy wycięli jej całą tarczycę, czy tylko część. Czy może jeszcze coś innego. Normalnie nie daj Boże zachorować w tym porąbanym kraju. Napisałabym coś jeszcze o SLD, ale nie chcę sobie humoru zepsuć. A oni i tak zdychają.
He he, AnanaS napisała, że nie chce wylądować ze sternikiem w koi. A to przecież zależy z jakim ;)) No dobra, ten komentarz jest głupi, ale już mówiłam, że mam dziwny humorek :))
Put your hands on my waistline
Want your skin up against mine
Runnin' chills up and down my spine
Let me get mine you get yours...
... a tak sobie ...